Wpisy

Wszyscy jesteśmy islamofobami

/
Zleciał kolejny rok, rok proislamskiej polityki i absurdów poprawnej politycznie Europy, lizania pyt muzułmanom przez rządzące euro elity. Rok nagonki na ludzi niebojących się mówić jak jest, zamykania ust i pudrowania wizerunku islamu przez mainstreamowe media. Ten rok dorównał poprzedniemu pod względem liczby absurdaliów, z których przedstawimy największe perełki.

Karp z uboju halal

/
„Na Temat” zamieściło felieton Wojciecha Łazarowicza - „Mam gdzieś takie święta!”, w którym krytykuje on nasz rząd za to, że nie zgodził się na przyjmowanie uchodźców, przez co żaden z nich nie zasiądzie przy polskim wigilijnym stole, ponadto, by ruszyć polskie sumienia przytacza on temat powstania warszawskiego i symbol polski walczącej, a Warszawę podczas powstania przyrównuje do dzisiejszego Aleppo.

Ludzkość niezjadliwa

/
Zainspirowani protestem wegan, który odbył się we Francji i obrazami jakich nam dostarczył, postanowiliśmy zapolować na człowieka i skosztować jego mięsa.

Ogień zwalcza się ogniem

/
Jedynym skutecznym sposobem zwalczania terroryzmu jest terror. Muzułmanie muszą wiedzieć, że nie opłaca im się być radykalnym, muszą odczuć to na własnej skórze. Tak jak po drugiej wojnie światowej, gdy w Niemcach został zasiany kompleks nazisty, tak u muzułmanów powinien być siłą wszczepiony kompleks terrorysty. Ogień czas zacząć zwalczać ogniem.

Dylu, dylu na badylu...

/
No i jebło! Tym razem w Brukseli. I jak tam? Ile tym razem? Trzydzieści cztery sztuki ludzkiego tworu. A wy wielcy rządzący urządźcie sobie wiec...

400 ruskich, niedoszły wpierdol i nasza pielęgnowana ksenofobia

/
Powołując się na rosyjskie media, polskie portale informacyjne rozdmuchały wiadomość, o tym jak to czterystu Rosjan, przebywających w Niemczech zmasakrowało imigrantów, zamieszkujących ośrodek dla uchodźców w miasteczku Bruchsal, co miało być odwetem za trzydziestogodzinny gwałt na trzynastoletniej Rosjance. Po pewnym jednak czasie niektóre z tych źródeł wyjaśniły, że wiadomość ta była mocno wyolbrzymiona, bowiem do epickiego wpierdolu nigdy nie doszło, Rosjan była zaledwie garstka, a tak w ogóle to skończyło się tylko na wybitej szybie.

Dekadencki intelekt

/
Człowiek znajdujący się na zdecydowanie wyższym poziomie intelektualnym, z namiętnością stosuje wszelką antykoncepcję, by później hobbistycznie niszczyć swoje zdrowie i środowisko, a jeszcze później, gdy zostaje sam na sam z myślami, wyburzać w posadach swoją psychikę, podkładać dynamit w fundamentach szczęścia.

Western made in Poland

/
Polska to kraj w którym trudno jest egzystować nie mając własnych środków pieniężnych ani źródeł dochodu. Ale i posiadanie czegoś co przynosi większy zysk, może przysporzyć wielu problemów i uprzykrzyć żywot. Polska to kraj w którym lepiej się nie wyróżniać, w którym lepiej przejść przez życie cichutko, nie zwracając na siebie większej uwagi. Jakie są polskie realia, przekonał się na własnej skórze pan Kazik, właściciel hotelu i zajazdu dla tirów.

Bóg, którego nie było.

/
Ostatnio znalazłam w Internecie program – „Bóg, którego nie było”. Po jego obejrzeniu nasunęły mi się pewne refleksje, z którymi chcę się z wami podzielić. Nie będę go streszczać, bo to nie ma sensu, jak ktoś będzie zainteresowany, to sobie obejrzy. Chcę nawiązać jedynie do kilku fragmentów. Otóż drugiej połowie programu autor programu – Brian przyznaje, że uczył się w szkole chrześcijańskiej w Kalifornii. Zachętą do wiary dla dzieci było straszenie ich wiecznym potępieniem, piekłem.

Życie na drucianej szczotce

/
- Na miesiąc kontrakt masz! Jak będziesz dobry, to i na drugi ci może przedłużą. A przy odrobinie szczęścia, to cię na dłużej zostawią – oznajmił mi suchotnik w gajerku. Taaa... kolejne zlecenie z agencji, tym razem szpital.