Gdy Biedronia boli dupa

Biedroń płacze w parlamencie europejskim, że go do lokalów w Polsce nie chcą wpuszczać dlatego, że jest gejem. Czy kiedykolwiek Biedronia wyprosili z jakiegoś lokalu z racji jego orientacji? Nie. Ale Ok. Żeby Biedroniowi było łatwiej. Czy jest w stanie wskazać chociaż jednego geja, który został wyjebany lub nie został wpuszczony do knajpy za swoje preferencje seksualne? Wątpię. Więc co tak Biedronia boli? A boli Biedronia naklejka w jakimś krakowskim barze o treści – „Strefa wolna od LGBT”.

Czuje się zobligowany do wyjaśnienia Panu B. pewnych istotnych spraw, co mam nadzieję, zaoszczędzi w przyszłości szkalowania przez niego Polaków na arenie międzynarodowej.

A więc drogi ekspercie od homofobicznego dizajnu. Po pierwsze, przesłanie tych naklejek nie jest wymierzone przeciwko środowiskom homoseksualnym, a jedynie przeciw ideologii LGBT, wciskanej na siłę bez opamiętania każdemu, bez znaczenia co o niej myśli. Na tej nalepce równie dobrze mogło stać – „Strefa wolna od lewackiego pierdolenia” – Ja osobiście nie widzę różnicy. Po drugie. Zapewniam, że do powyżej wspomnianej knajpy śmiało może przyjść każdy, bez znaczenia czy stuka swoją małżonkę, partnera czy pluszowego pelikana. Nikt z obsługi lokalu nie wyprosi Pana, choćby nawet miał najbardziej skrajne poglądy „homofobiczne” bo to by oznaczało szereg dla niego problemów. Ale, ale… jednocześnie zapewniam, że jeśli przyjdzie Pan z garścią pełną tęczowych chorągiewek i będzie Pan wciskał je wszystkim klientom, a tych którzy odmówią przyjęcia, będzie Pan wyzywał od homofobów i straszył prokuraturą, to nie spotka się Pan raczej z miłym przyjęciem, a tym właśnie jest ideologia LGBT.

Wyjaśnię Panu pewien mechanizm na moim własnym przykładzie. Kto mnie zna ten wie, że gówno mnie boli, co kto komu gdzie wkłada. Za materac nie robię, więc nie mój biznes. Mam wielu znajomków wśród gejostwa, których lubię i szanuje. Ale mimo to, samej ideologii LGBT jestem i będę przeciwny. Uważam to za machinę stworzoną przez lewactwo, wysługującą (działającą w imieniu środowisk homo) dla uzyskania swych ideowych korzyści, a także broń do uciszania przeciwników lewicy.

W ogóle czegoś nie rozumiem, jeśli mam ochotę kogoś wyruchać lub jeśli się w kimś zakocham i dążę do stworzenia z tą osobą związku, a jeśli osiągnę już ten cel, idę z tą osobą przez życie i wcale nie potrzebuje do tego ideologicznej oprawki. To samo się tyczy samych parad, tak ładnie nazywanych „równości”, nie uważam ich za coś złego, choć i tak czuję niesmak. Preferencje seksualne są prywatną sprawą każdego człowieka i nikt nie powinien się z tym obnosić, tym bardziej robić show. Ok., prosty przykład. Jeśli zbiorę watahę podobnych mi moczymord i przejdziemy ulicami Warszawy z transparentami z napisem – „Kocham lizać spocone pizdeczki”. Zapewne wiele osób poczuje się zniesmaczone i skomentuje, że na ulicę Warszawy rozlało się jakieś obleśne wapno. Ja to samo czuje gdy widzę faceta w różowych stringach, który kręci dupą idąc ulicą. Oczy mnie piękną i godzi to w moje wyczucie dobrego smaku, a odzobaczyć się nie da.


Tekst:Deimien

Grafika media: Internety


Zobacz również:


Chcesz być na bieżąco? Koniecznie daj nam lajka na Facebooku!!!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments

comments