Offtop ratuje brytyjską osadę przed splądrowaniem

Mała wioska na północy Skandynawii, to właśnie stąd miały dziś o świcie wyruszyć okręty, by gwałcić i plądrować hrabstwa na wybrzeżu Anglii, jednak jedna z osób mająca przygotować wszystko do wpłynięcia zawiodła, przez co cała wyprawa stoi pod znakiem zapytania.

Co poszło nie tak? – pytamy tutejszego jarla.

Świątka pan zapytaj, co poszło nie tak! Do dupy z tym wszystkim. Tak to się posłużyć można. Dwóch wyznaczyłem by wszystko ogarnęli, reszta miała się wyspać. I tak ogarnęli! Po Zenku bardziej bym się spodziewał, bo do kielicha zaglądać lubi, jeszcze wieczorem mówiłem – Zenuś, spać wcześniej, tylko nie zaśpij… No to druga melepeta nie przyszła. „Bo na offtopie nitka cycków była, bo na gorseciarach cycuszki…” Kurwa jego mać! Ekspert od bimbałów się znalazł, sutkowy asceta! To po to ja im szybkie łączę w virginie wykupiłem i premium na porn hubie by ich teraz jakieś nitki cycków do roboty wypuścić nie chciały? I co ja mam teraz zrobić? Okręty na tydzień zamówione, z góry opłacone, od jutra deszcz i burze nadają. Zobacz pan tylko, jak jaskółki nisko napierdalają, jakby ich grawitacja ze specjalną surowością traktowała.

Czyli wyprawa się nie odbędzie?

Oczywiście, że nie, zresztą, ja to mam wszystko w dupie, zaraz biorę jedną z łodzi, kilku kamratów i płynę na ryby, a na wyprawę do Anglii popłynie sam Świątek, oj popłynie. I będzie dotąd w Londynie na zmywaku jebał, aż nam tę stratę odrobi.

Idziemy do remizy strażackiej, pod którą stoi kilku uzbrojonych, gotowych do wypłynięcia wojów, by zapytać co oni myślą o całym zajściu.

Dyscyplina, zabrakło dyscypliny – mówi pierwszy – ostry trening i przygotowanie było, zaplecze też mieliśmy, ale brakło dyscypliny. No nic, za rok będzie lepiej, a póki co zaciśniemy pasa.

A ja bym tego Świątka, za kobyłą ciągnąć kazał! Zobacz pan tylko – mówi drugi rozwiązując wielki, lniany worek – No zobacz pan, moja stara na drogę nam cały wór kanapek narobiła. I kto to teraz wszystko przejje, kurom mam dać? Taka strata panie taka strata.

Udajmy się teraz nad angielskie wybrzeże, by sprawdzić jak nastroje w tamtejszych wioskach, wszak fakt, byli o włos od tragedii.

Dziękuja offtopa kochana, dziękuja! – mówi Jakub, mieszkaniec wsi, z nieukrywaną radością – my wam koziego mleka wyślemy za to i twarogu pieluchę całą, a i jabłek na jesień kosz pełny.

Choć Jakub i większość mieszkańców się raduje, to jednak, nie każdego ten stan rzeczy cieszy.

A ja tam na vikingów to co roku czekam – mówi wdowa po ostatnim sołtysie – miło popatrzeć jak muskularne chłopy z gołymi klatami pod chałupą paradują, co prawda worek pszenicy i kilka wieprzków wezmą, ale komu to przejeść, jak we wiosce to teraz prawie wszystkie weganiny. Złota dawno nikt niema, ani żadnych klejnotów bo wszystko co było we wsi kościół dawno zrabował. Nawet w zeszłym tygodniu przyjechał pleban i z troski o nasze nieśmiertelne dusze, całą gorzałkę zabra,. jaką my w domowym zaciszu uwarzyli. Taki wstyd, nawet niema kieliszeczka by poczciwych wikingów poczęstować.

Na koniec próbowaliśmy się skontaktować ze sprawcą całego zamieszania, lecz tylko kazał nam iść w cholerę i wrócić jak się nitka cycków skończy, nie pozostawiając żadnego więcej komentarza.


Z dedykacją dla całego offtopu.


Tekst: Deimien

Foto: Internety

Wypaczenie graficzne: Efemeryczna


Zobacz również:

Chcesz być na bieżąco? Koniecznie daj nam lajka na Facebooku!!!

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments

comments