Pięćdziesiąt twarzy kota cz. I

20150618_163742a000

Ludzie to mendy, wredne łajzy wtykające wścibski nos, w każdej minucie naszego życia, w nasze osobiste sprawy. Nie zajmą się swoim tylko cały czas muszą widzieć, gdzie chodzisz, co robisz, od białego rana do późnej nocy – infiltracja, penetracja, oczopląs.

Tak, jakby nigdy nie mieli nic lepszego do roboty, jak tylko kontrola, bezustanna kontrola, nacisk i presja.

Czuję nieustanną presję, nawet w najbardziej intymnych chwilach, jak latanie do wychodka. Wystarczy, że tylko moja łapa postanie w kuwecie i już jest i czyha, patrzy, kontroluje, czy aby na pewno trafiałam do kuwety. Weź się wysraj w spokoju, jak aby dupę rozluźnisz i już cię ktoś dogląda.

I stoi nad tobą menda i cię trąca: „No przesuń dupkę, no przesuń dupkę.” Sam kurwa przesuń dupę i wara z mojej przestrzeni osobistej! I huśta tobą, kręci i przesuwa w samym środku zrzutu gówna, gdy kontemplacja i skupienie istotą najwyższą! Puść! Zostaw, ty ludzka mendo! No na co się patrzysz? Próbowałeś się kiedyś wysrać podczas walca wiedeńskiego? To spróbuj oszołomie! Już! Zobacz! Stoję na środku kuwety, zadowolony? A teraz spierdalaj!   O-DE-CHCIA-ŁO MI SIĘ! Zrzutu dla powodzian nie będzie!

Tekst: Deimien

Foto: Efemeryczna

Zobacz również:

3 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments

comments