Dzień jak co dzień

ta połamana muszla którą znalazłam dziś
przypomniała mi o moim wewnętrznym rozkładzie

jednak pozwalam sobie płakać od kiedy
zgubiłam tusz do rzęs cisnęłam nim
w złości głęboko w niedzielne popołudnie
a on odbił się od blatu i poszybował
przez okno hen w kosmiczną przestrzeń

niczym maleńkie neutrino
przecinał po drodze zdrową materię
pozostając jej dziwnie obojętnym

to zabawne
ale da się żyć
bez niego

bez celu

Tekst, foto: Efemeryczna

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments

comments