Wpisy

Takie czasy

/
Takie czasy przyszły, że ni wiersza popełnić, ni co namalować bo zaraz człowiekowi powiedzą, że się kurwi za atencję.

Baśń o królewnie z Dworcowej 5 cz.2 Przetrwanie ga-trunku

/
- Alarm! Alarm! - Krzyknął Stefan zeskakując z parapetu i począł napierdalać pałeczką w wiszący obok okna trójkąt. - Gadaj kto idzie? Policja, czy z urzędu kto? - To nie policjanty, gorzej! Zenka Morgali kobita i jeszcze dwie jakieś. - Jakie dwie? - Skąd mam wiedzieć, nie znam, z innego osiedla pewno.

Baśń o królewnie z Dworcowej 5 cz.1 Prohibicja i młotek

/
Dawno, dawno temu, za siedmioma bramami, za siedmioma blokami, za siedmioma trzepakami stała mała remiza, a w niej mała świetlica, a w świetlicy gwar i wrzawa, śpiewy, granie i zabawa, tańce, picie, mordobicie, każdej soboty huczne, nocne życie, lecz we wtorki, gdy dzień targowy zbierał się tu cały kwiat menelstwa by prawić i radzić.