Vampiria

 

Pod śnieżną kopułą

ukryty szkarłat.

Wonny w ból

i sól.

 

Wślizgujesz się pod aksamitną powiekę,

by wypłynąć ze łzami.

 

Czy wciąż pragniesz

kościanych klejnotów południc?

 

Zrywam z ciebie wstyd.

W modlitwie ekstazy umiera strach.

 

Spocznij na jagniąt kolanach

Zaklęty w szakal wzrok

Zza ściany półmroku wygląda

O cnoto…

 

Chłód warg zanurzam

w twym ciepłym oddechu.

 

Odchylasz głowę,

pucharem stając się.

Rezonansem odchodzisz,

w ostatni jęk.

w1


Tekst: Deimien
Zdjęcie: Erin

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Comments

comments