Kler nad Sanem sypie banem

No i w pizdu wylądował i cały misterny plan też w pizdu! – jak mawiał Siara Siarzewski.

Tak, tak! Kościół już nie tylko gania nam artystów z black i death metalowej sceny. Przyszła kolej na festiwale rockowe i punk rockowe.

DSC_0944

Grupa moherowych obrońców moralności na sesji rady gminy w Radomyślu, w porozumieniu z wójtem, odwołała tegoroczną, już trzecią edycję festiwalu ciężkiego grania „Rock nad Sanem”. Festiwal miał się odbyć 17 – 18 lipca i cieszył się dużą popularnością, a wystąpić na nim mieli:

PROFANACJA – punk; Wodzisław Śląski

INKWIZYCJA – hc/punk; Kraków

THE TREPP – punk; Galicja

DOBRA DOBRA – punk; Złotoryja

BUREK DOBRY PIES – punk; Nowy Zagórz

AZOTOX – punk; Ostrowiec Świętokrzyski

P.C.K – punk; Jaworzno

SABAŁA BACAŁA – punk; Rzeszów

FRIEDHOF – post punk; Ćmielów

LSW – hc/punk; Świdnik

PANKOWER – folk/punk; Rzeszów

PARTY 5 – punk; Gorlice

ROZBUJANE BETONIARY – punk; Grybów

FIRENZE – punk; Warszawa

INHALATORS – punk; Warszawa

CÓRUSIA TATUSIA – punk; Działdowo

JESZCZE ŻYWI – punk; Gostynin

WHYDUCK – ska/punk; Płock

THE BASTARD – melodic hc/punk; Myślenice

NA ZEWNĄTRZ – punk; Lipsko

1005218_668560813173963_1105893989_n

Wójt gminy nie przyznał pieniędzy na zorganizowanie festiwalu, twierdząc, że budżet gminy nie przewiduje w tym roku funduszy na ten cel. Choć jak donoszą nam szyszki z pobliskich świerków radni podjęli takową decyzję po świętojebliwej interwencji kleru, który nie kryjąc niechęci do imprezy, pytał – „Jak można robić taki burdel na ziemi świętej?” – bo jak powszechnie wszystkim wiadomo, Radomyśl to słowiański odpowiednik Jerozolimy.

Całkiem niedawno podobny los spotkał Mini Rock Fest w Dynowie, gdzie radni nie zgodzili się na reedycję festiwalu, argumentując swoją decyzję tym, że nie chcą w mieście „podkarpackiego Woodstocku”, oraz tym, że policja musiała interweniować więcej razy niż podczas obchodów dożynek.

Tak moi drodzy, to nie żart lecz fakt. Takie to mamy kato – czasy, gdzie kler pociągając za sznurki władzy może odwoływać, dla swojego widzi mi się, wszystkie imprezy nie idące w parze z interesem kościoła. Oto nasza wolność, wolność w cieniu krzyża.


Tekst: Deimien

Zdjęcia z Rock nad Sanem 2014 autorstwa: Sylwester Mrożek i Na Zewnątrz

2 komentarzy:
  1. Paweł
    Paweł says:

    Hej,
    byłem w ubiegłym roku na tej imprezie i bez obrazy Puszczyk ale to nieporozumienie. Może gdyby ten fest odbywał się 20 lat temu, kiedy ludzie chwytali cokolwiek i się tym jarali, byłoby git. Natomiast w dzisiejszych czasach tego typu festy, przypominające wiejską zabawę nie mają racji bytu (może tylko jabol punki się z tym nie zgodzą). Grało tam kilka ciekawych kapel (Ikwizycja, ON2B) ale cała ta otoczka (wata cukrowa, sznurek na scenie, żule i wieśniaki z otwartymi gałami…) to po prostu nie to. Tak odbywają się wiejskie zabawy. Bierz przykład z UCP, jeśli jara Cię robienie festiwali. Zrób imprezę biletowaną dla osób, które chcą słuchać takiej muzyki, olej kler i kasę od wójta i myślę, że będzie lepiej to wyglądało, bo nawet jakby wójt dał kasę to w tym roku bym się tam na ten fest nie wybrał.
    Pozdrawiam

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Comments

comments