Gdy w Lemingowie wybije szambo

/
Od dłuższego czasu na grupach polonijnych w UK istnieje pewna chujowa tendencja, której fenomenu nie jestem w stanie pojąć. Ale po kolei.

Trzytonowa familiada

/
No dobra, żeby nie było, że się przypierdalam, a tylko głośno myślę. Jako człowiek który ma więcej pomysłów i planów, niż czasu na realizację, zastanawiam się, jak ludzie muszą nie mieć weny na siebie i zajęcia, by swój, jakże cenny w moim mniemaniu czas, tak rozpierdalać.