Syf przemyśleń: Stacja trzydziesta ósma

/
No i kolejny rok stopniał nie wiadomo kiedy. Trzydzieści osiem brzmi tak poważnie, niebezpiecznie odpowiedzialnie i może tak... hmm... zbyt do przodu? Czy za kolejne dwa lata, gdy szpetna czwórka wskoczy na przodek, zacznę nerwowo przebierać nogami z obawy zbyt szybkim wyciekiem czasu na realizację urojonych celów i zamierzeń

Przychylnym okiem wariata: Vegan world

/
Banery promujące weganizm, przypominają mi mocno te antyaborcyjne i wywołują u mnie salwę śmiechu, ta nieudolna próba przypierdolenia w sumienia mięsożerców i wywołania w nich uczucia winy.